Złota Pasieka LTD & Grzaniec Benedyktyński

Posted by admin on Maj 16, 2012
Data: 12 maja 2012
Uczestnicy:  Bramborak, Koczownik
Miejsce: Pepini Sad – ostoja nasza na czas aury deszczowej.
Degustowane miody:
1. Złota Pasieka, edycja LTD (trójniak), TIM S.A. Bielsko Biała (dawny OSP Poznań)
2. Grzaniec Benedyktyński (trójniak), Spółdzielnia pszczelarska Apis w Lublinie dla Benedicte.pl
Niestety ta degustacja wypadła nam w czasie przechodzenia frontu atmosferycznego i związanych z nim opadów ciągłych, stąd musieliśmy skorzystać z naszego awaryjnego lokum na takie właśnie deszczowe degustacje wyśmienitego – Sad Pepini, z niewielkim zagajnikiem, któren stał się już czymś na kształt rezerwatu, gdyż przyrodzie tam zanadto się nie przeszkadza, a jedynie baczy aby kompletny busz się nie zrobił.

Zgięta na kształt namiotu blacha nałożona na rozpalone ognisko zapewniła jego ochronę przed deszczem, dzięki czemu później mieliśmy pod dostatkiem rozżarzonego żaru do naszego polowego rusztu. 


Od razu wspomnieć należy, ze specjalnie nie przepadamy za wyrobami TIM Bielsko-Biała, gdyż jak się wyraził pewien jegomość obeznany w temacie – miód sprzedawany w hipermarketach dobrym być nie może. Stąd długo zwlekaliśmy z zakupem tej podejrzanie taniej flaszy (litr miodu LTD za 20 PLN to nie brzmi najlepiej). Jednak pomińmy nasze uprzedzenia i napiszemy co też flasza ta zawierała.


Klasyczna butelka do wina okazała się być zakorkowana porządnym korkiem. Miód ów ma silny aromat miodowo-ziołowy, barwę ciemno-złocistą, a piliśmy go po podgrzaniu. 


Złota Pasieka – limitowana edycja – to miód bardzo słodki, ostry i nawet gorzkawy z tej ostrości. Przyprawiony mocno, bliżej niezidentyfikowaną mieszanką korzenno-ziołową. Miód względnie dobry, chociaż brakuje w nim jakiejś minimalnej chociaż kwaskowatości, która zrównoważyłaby mdłą słodkość. Jest bowiem dużo słodszy niż zwykły trójniak. Nie wyczuliśmy jaki miód tu zastosowano – zapewne wielokwiatowy. Nie znaleźliśmy na etykiecie wzmianki czy był leżakowany. Generalnie można powiedzieć, że za tę niską cenę to kupić warto ale trzeba go chyba sokiem z cytryny nieco doprawić.



Mając do dyspozycji altanę z wygodną werandą otoczoną laskiem – w czasie silniejszego deszczu – tam się właśnie chroniliśmy. A gdy przestawało padać – degustowaliśmy na polance przy ognisku.


Szczerze mówiąc – ten drugi miód nas bardziej zachwycił niż  Złota Pasieka LTD. Wysycono go w spółdzielni Apis dla Benedyktynów, którzy sprzedają go w kamionce za odpowiednio wyższą cenę. Pytanie czy jest to ten sam miód co Grzaniec Polski spółdzielni Apis – pozostało jednak dla nas nierozstrzygnięte, gdyż tego drugiego kosztowaliśmy jeno raz i zbyt dawno temu aby jednoznacznie to określić. 


Taką ma oto barwę Grzaniec Benedyktyński, którego oczywiście podgrzaliśmy. Pogoda do tego nadawała się idealnie zresztą, bo i właśnie zimni ogrodnicy nadeszli na Roztocze.

Oto co możemy powiedzieć o walorach Grzańca Benedyktyńskiego:

W barwie miód iście złocisty, raczej ciemniejszy, o intensywnym, ziołowym aromacie. Smak ma klasycznego Apisowskiego trójniaka, orzeźwiający, winny, odpowiednio kwaskowaty. Równowaga ziołowo-korzenna. Skłaniamy się jednak ku tezie, że Grzaniec Benedyktyński różni się od Grzańca Polskiego – jest zdaje się bardziej kwaskowaty. Polecamy.



A oto jak grillujemy od jakiegoś czasu podczas degustacji. Najnowsza wersja naszego rusztu polowego. Prosta konstrukcja i niewielka masa sprawia, że jest lepszy od podobnych wyrobów gotowych.


Sad Pepini bardzo różni się od typowego ogrodu z trawką wystrzyżoną z milimetrową dokładnością. Ogromna ilość posadzonych tu gatunków roślin oraz lekka dzikość tego ogrodzonego obszaru sprawia, że można tu napotkać nawet takie ciekawe owady – samica Gąsienicznika.

Źródło: Złota Pasieka LTD & Grzaniec Benedyktyński

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
16maj
Komentarze są wyłączone

Kasztelański dwójniak i trójniak – TIM Bielsko-Biała

Posted by admin on Maj 10, 2012
Data: 5 maja 2012
Uczestnicy: – Bramborak, Koczownik
Miejsce: Dzikie pola obok dzikiej kopalni piasku
Degustowane miody:
1. Kasztelański (trójniak), TIM S.A. Bielsko Biała (dawny OSP Poznań)
2. Kasztelański (dwójniak), TIM S.A. Bielsko Biała (dawny OSP Poznań)
Tym razem skosztowaliśmy miodów z firmy TIM Bielsko-Biała, która przejęła Okręgową Spółdzielnię Pszczelarską w Poznaniu. Oto co zaobserwowaliśmy podczas degustacji.

Wybraliśmy miejsce to samo co poprzednim razem – na skraju dzikiej piaskowni (kopalni piasku), z obszernym widokiem na roztoczańskie pola. Ognisko miało jedynie zapewnić światło, zaś mięsiwo podgrzaliśmy na ruszcie własnej konstrukcji, o którym za chwilę.


Pierwszy odkorkowaliśmy trójniak o nazwie Kasztelański, o barwie ciemnej, intensywnym korzenno-ziołowym zapachu i smaku, przypomina nam dawną prostotę kosztowanych trójniaków z OSP Poznań. Domyślamy się, że wysycony na bazie miodu gryczanego. Smak winny – co lubimy.



O korku trzeba szerzej wspomnieć bo to istne dziwactwo było. Wiadomo, że tańsze korki są porowate, słabe i nieszczelne, co doprowadza do zepsucia miodu. Stąd producenci zaczęli słusznie o szczelność flasz dbać – ale w tym przypadku użyto zadziwiającego nas rozwiązania. Zwykły korek z korka powleczono bliżej nieokreśloną, gumowatą substancją pozostawiającą białe ślady na palcach oraz w szyjce flaszy (sic!) Tak więc musieliśmy szmatką najpierw wytrzeć to coś aby nie wypić tego z miodem. 


Etykieta mówi o tradycji miodów Wielkopolskich – jak wiemy TIM Bielsko-Biała jest prawnym następcą OSP Poznań, której to spółdzielni miody dawniej pijaliśmy – a kontr etykieta mówi, że producentem miodu jest Ambra S.A. To wprowadza konsumenta w niejasność, a sama firma Ambra jakże źle się nam kojarzy z oczywistego powodu

Miód generalnie wart polecenia, mimo dziwacznego zamknięcia, pewnikiem nie bez powodu nagrodzony na rozmaitych konkursach.


Jako drugi degustowaliśmy dwójniaka o tej samej nazwie (pijając je naprzemianlegle z przerwą na posiłek) – powolutku. Dwójniak Kasztelański to miód bardzo słodki, o ciemnej barwie, prawdopodobnie zaprawiany karmelem, chociaż w smaku nie wyczuliśmy. Miód to gryczany, ziołowy, korzenny, przyjemny, o aromacie grzańca. Wydał się nam nieco mocniejszy alkoholowo niźli podawała etykieta – ale może to złudzenie. 

Generalnie miody całkiem przyjemne ale raczej takie klasy hipermarketowej, co i w cenie się uwidacznia.


Tym razem miody wyłącznie grzane kosztowaliśmy i podkreślić musim raz jeszcze, że trunki te najlepiej smakują w plenerze, przy ognisku, w doborowym towarzystwie, wieczorem lub nocą, z dala od cywilizacji. Kto raz tak miody zakosztuje – pewnikiem pod dachem już ich spożywać nie będzie chciał.


Jeśli do rozpalania ogniska mamy tylko dostępną sośninę – nie pieczmy na takim ogniu, ani w żarze rzdanego mięsiwa. Obaczmy na ten dym – to właśnie żywica sosnowa spala się tak paskudnie. Ognisko takie stosować winno się jedynie do ogrzania swego organizmu oraz oświetlenia najbliższej okolicy. A jadło przyrządzajmy na przyniesionym węglu drzewnym.


Oto nasz najnowszy model grilla polowego, któren jest po pierwsze ultra lekki (dzięki zastosowanym materiałom) oraz składany i łatwy do transportu. Turystyczne grille jakie możemy spotkać w sklepach są zwykle zbyt ciężkie, a i zbyt drogie jak na  cenę złomu z jakiego zostały wykonane.


O tym, że tej nocy księżyc był najbliżej ziemi dowiedzieliśmy się już po paru dniach – ale już w drodze powrotnej zadziwiła nas moc jego świecenia (światłem odbitym oczywiście od słońca). 

Następna degustacja odbędzie się dopiero pod koniec czerwca i wówczas powinna ukazać się relacja z tej imprezy. Zapraszamy!

Źródło: Kasztelański dwójniak i trójniak – TIM Bielsko-Biała

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
10maj
Komentarze są wyłączone

Balsamicum Mellis z Nidzicy

Posted by admin on Maj 6, 2012
Data: 29 kwietnia 2012
Uczestnicy: – Bramborak, Koczownik, Maniek
Miejsce:
Dzikie pola obok dzikiej kopalni piasku
Degustowane miody:
2. AM (dwójniak), Pasieka Maciej Jaros
3. Balsamicum Mellis (półtorak), Wytwórnia Win i Miodów Pitnych w Nidzicy dla  Miody Polskie

 
Podczas tej degustacji kosztowaliśmy powyższych miodów zarówno na zimno jak i na gorąco. Gdyż zaczęliśmy degustacje jeszcze za dnia, a dzień ów był nienormalnie upalny jak na koniec kwietnia. Poniżej sposób podajemy na chłodzenie miodów. Baniak na wodę PET – pierwej jeszcze w domostwie – zamrażamy aby uzyskać lód, któren nam podczas transportu w plener roztopi się stopniowo i uzyskamy na miejscu taką breję wodno lodową. Obcinamy górną część baniaka nożykiem i wkładamy w tę lodowata wodę flasze z miodami. To chyba najwygodniejszy sposób jaki dotąd wymyśliliśmy.


Pierwszy otworzyliśmy najsłabszy – trójniak Litewski, któren już kiedyś degustowaliśmy, a o który tak oto scharakteryzowaliśmy w plenerze: miód sycony, korzenny, smakuje wybornie, orzeźwiająco gdy jest schłodzony, czuć ostrawy posmak ziół, bardzo dobry, godny polecenia miód na letnie orzeźwienie.
Drugi jaki odkorkowaliśmy to AM od Jarosa. Miód o mocnym, głębokim miodowym smaku, łagodny, wyleżakowany, z nutą orzechową, bardzo smakowity, prawdopodobnie bez dodatków soków owocowych, syropowaty tak więc bliżej mu wręcz do półtoraka od słabszych wytwórców.


Wiosną – mimo, ze za dnia może być i upalnie – noce jednak są na szczęście chłodne więc po zapadnięciu zmroku odpaliliśmy kuchenkę i odtąd grzaliśmy miody, a wodę po chłodzeniu wykorzystać można do przemycia rąk i twarzy oraz do zagaszenia ogniska. Warto też czasem ją pozostawić, aby w czasach suszy stanowiła poidełko dla ptaków.



Powróćmy jednak jeszcze do schyłku dnia kiedy to z lodowatej wody wyjęliśmy tę oto zdobioną złotem (jedynie pół litrową) flaszę. Zaznaczyć tu musim, że jesteśmy przeciwnikami lansowania miodów jako trunków luksusowych. Niesie to bowiem za sobą podnoszenie ich i tak przecie nie małych cen aby były pożądane dla snobów. Fakt – taki wyszmelcowany produkt pewnie jest dobrym prezentem ale zawsze winny być wersje ekonomiczne aby można było cieszyć się smakiem za rozsądną cenę.

Można uznać, że te 18 lat leżakowania jest prawdą gdyż miód okazał się wyjątkowo łagodny i rzeczywiście jest to balsam. Z pewnością jest to najzacniejszy półtorak Nidzicy. W smaku iście łagodny, wyrazisty przy tym i głęboki, dobrze dopracowany, wyraźnie miodowo korzenny, słodki. Słowo „stworzony: jednak zamienilibyśmy na „wytworzony”, gdyż z całym szacunkiem dla producenta – do Stwórcy to chyba mu za daleko ;-) Nie zapominajmy też, że nie byłoby miodu bez pszczół.


Generalnie jest to miód niezwykle smakowity – z pewnością czołówka w Polsce ale za tę cenę (ponad stówka za 05. l) – wolimy jednak więcej znakomitego trunku aniżeli opakowanie ze sklejki i 24 karatowe złoto na flaszce. Miód nadający się wyłącznie na prezent. Fakt faktem, że rzeczywiście trzewia nam wspaniale zabalsamował, więc ostatni toast wychyliliśmy za Ramzesa – wielkiego orędownika balsamowania.



Spód opakowania ze sklejki.


W upały ciężko jest strawić mięsne potrawy z grilla, tym bardziej jeśli popijamy mięsiwo miodem. Jest jednak potrawa (jednak jest!) – która do miodu rzeczywiście pasuje. To podpłomyk z kapustą. Coś zbliżonego do pizzy. Kapustę pierw dusimy, potem nakładamy na ciasto takie jak do pizzy i posypuje serem. całość piecze i później odgrzewa na ruszcie. Smakuje wybornie! I do tego jest lekkostrawne!


Ognisko jak zawsze krzepkie dostarczało okolicy światła ciesząc nie tylko nas ale wszelkie żywe stworzenia.


Prawdopodobnie w najbliższą sobotę sięgniemy po jakieś miody – relacja ukaże się więc w następnym tygodniu. Zapraszamy!

Źródło: Balsamicum Mellis z Nidzicy

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
6maj
Komentarze są wyłączone

Pszczelarze Polscy w czarnej dupie

Posted by admin on Kwiecień 26, 2012

Posłowie chcą zwrócić uwagę rządu na problemy pszczelarzy
Na dzisiejsze obrady Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przybyli reprezentanci środowiska pszczelarskiego.
Ich zdaniem, nie ma w ogóle monitorowania problemów pszczelarstwa, nie wiadomo nawet, ile jest rodzin pszczelich, jaki jest ich stan zdrowotny.
Marszałek zwrócił dezyderat dotyczący pszczelarstwa, przygotowany przez sejmową Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi w poprzedniej kadencji Sejmu, bo był za ostry – mówili posłowie podczas dzisiejszych obrad poświęconych uregulowaniom w pszczelarstwie. Przy powtórnym głosowaniu dezyderatu nie przyjęto. Pozwoliło to wejść na rynek firmom produkującym środki szkodliwe dla zapylaczy.
Według posła Polaka, trzeba bić na trwogę, bo to co się dzieje w relacjach między pszczelarzami a ministrem źle świadczy o Ministerstwie Rolnictwa. Niepokojące jest też to, że Ministerstwo nie planuje nic w ramach nowelizacji przepisów dotyczących pszczelarstwa.
Obrady zakończono stwierdzeniem, że przekazane przez pszczelarzy informacje i postulaty będą zebrane i przesłane do rządu. Powołano zespół, który zajmie się tym problemem.
Jak zapowiedział wiceminister Andrzej Butra, ministerstwo się do nich ustosunkuje. Dane dotyczące padnięć pszczół uznał za niewiarygodne.
Podkreślił, że minister Sawicki spotkał się z pszczelarzami podczas zorganizowanego przez nich protestu.
Dr Krzysztof Jażdżewski zapowiedział, że będą prowadzone badania stanu zdrowia pszczół.
Zapowiedziano powrót do tematu jesienią, we wrześniu lub październiku.

Źródło: Pszczelarze Polscy w czarnej dupie

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
26kwi
Komentarze są wyłączone

Pszczelarze Polscy w czarnej dupie

Posted by admin on Kwiecień 26, 2012

Posłowie chcą zwrócić uwagę rządu na problemy pszczelarzy
Na dzisiejsze obrady Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przybyli reprezentanci środowiska pszczelarskiego.
Ich zdaniem, nie ma w ogóle monitorowania problemów pszczelarstwa, nie wiadomo nawet, ile jest rodzin pszczelich, jaki jest ich stan zdrowotny.
Marszałek zwrócił dezyderat dotyczący pszczelarstwa, przygotowany przez sejmową Komisję Rolnictwa i Rozwoju Wsi w poprzedniej kadencji Sejmu, bo był za ostry – mówili posłowie podczas dzisiejszych obrad poświęconych uregulowaniom w pszczelarstwie. Przy powtórnym głosowaniu dezyderatu nie przyjęto. Pozwoliło to wejść na rynek firmom produkującym środki szkodliwe dla zapylaczy.
Według posła Polaka, trzeba bić na trwogę, bo to co się dzieje w relacjach między pszczelarzami a ministrem źle świadczy o Ministerstwie Rolnictwa. Niepokojące jest też to, że Ministerstwo nie planuje nic w ramach nowelizacji przepisów dotyczących pszczelarstwa.
Obrady zakończono stwierdzeniem, że przekazane przez pszczelarzy informacje i postulaty będą zebrane i przesłane do rządu. Powołano zespół, który zajmie się tym problemem.
Jak zapowiedział wiceminister Andrzej Butra, ministerstwo się do nich ustosunkuje. Dane dotyczące padnięć pszczół uznał za niewiarygodne.
Podkreślił, że minister Sawicki spotkał się z pszczelarzami podczas zorganizowanego przez nich protestu.
Dr Krzysztof Jażdżewski zapowiedział, że będą prowadzone badania stanu zdrowia pszczół.
Zapowiedziano powrót do tematu jesienią, we wrześniu lub październiku.

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
26kwi
Komentarze są wyłączone

Minister Sawicki utajnił dokumenty

Posted by admin on Kwiecień 24, 2012

Małopolski pszczelarz wygrał w sądzie z ministrem rolnictwa. Powołując się na Ustawę o dostępie do informacji publicznej Tadeusz Kasztelan od półtora roku żąda okazania dokumentów, na podstawie których minister dopuścił chemikalia powodujące, zdaniem części badaczy, zagładę pszczół – informuje „Dziennik Polski.
Minister nie chce pokazać akt zasłaniając się „tajemnicą przedsiębiorstwa”. Musi jednak odpowiedzieć, bo nakazał to właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Przy okazji wyszło na jaw, że 374 środki ochrony roślin – w tym podejrzane o szkodzenie pszczołom neonikotynoidy – mogły zostać dopuszczone do użytku w Polsce bez podstawy prawnej. Ministerstwo Rolnictwa nie opracowało bowiem na czas aktów wykonawczych do Ustawy o ochronie roślin, zmienionej na mocy unijnej dyrektywy. Bez ocen i raportów nie można dopuścić żadnego produktu.
Kasztelan żąda też okazania badań, z których – jak twierdzi minister – wynikać ma, iż dopuszczone środki „właściwie stosowane” nie szkodzą pszczołom. Badania dostarczyli producenci, a bartnicy chcą je dać do analizy niezależnym instytucjom. Minister twierdzi jednak, że badania należą do koncernów i nie mogą być ujawnione.

source:PAP

Źródło: Minister Sawicki utajnił dokumenty

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
24kwi
Komentarze są wyłączone

Minister Sawicki utajnił dokumenty

Posted by admin on Kwiecień 24, 2012

Małopolski pszczelarz wygrał w sądzie z ministrem rolnictwa. Powołując się na Ustawę o dostępie do informacji publicznej Tadeusz Kasztelan od półtora roku żąda okazania dokumentów, na podstawie których minister dopuścił chemikalia powodujące, zdaniem części badaczy, zagładę pszczół – informuje „Dziennik Polski.
Minister nie chce pokazać akt zasłaniając się „tajemnicą przedsiębiorstwa”. Musi jednak odpowiedzieć, bo nakazał to właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Przy okazji wyszło na jaw, że 374 środki ochrony roślin – w tym podejrzane o szkodzenie pszczołom neonikotynoidy – mogły zostać dopuszczone do użytku w Polsce bez podstawy prawnej. Ministerstwo Rolnictwa nie opracowało bowiem na czas aktów wykonawczych do Ustawy o ochronie roślin, zmienionej na mocy unijnej dyrektywy. Bez ocen i raportów nie można dopuścić żadnego produktu.
Kasztelan żąda też okazania badań, z których – jak twierdzi minister – wynikać ma, iż dopuszczone środki „właściwie stosowane” nie szkodzą pszczołom. Badania dostarczyli producenci, a bartnicy chcą je dać do analizy niezależnym instytucjom. Minister twierdzi jednak, że badania należą do koncernów i nie mogą być ujawnione.

source:PAP

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
24kwi
Komentarze są wyłączone

RobinHooD o pszczołach

Posted by admin on Kwiecień 22, 2012

Obejrzałem w całości. Wysłuchałem w całości. Szkoda, że taka fajna porcja informacji padła na mało uczęszczanych częstotliwościach. U mnie w bloku w kablówce Tv Trwam zniknęła jakiś czas temu, a radia poza samochodem nie posiadam. Ale obejrzałem tv Trwam w necie, a RM wysłuchałem leżąc w łóżku w telefonie komórkowym. Ale ilu jest takich jak ja desperado z netem i komórą. Ogólna ocena bardzo pozytywna. Porównując materiał do słynnej konferencji Sabat – Sawicki (S-S) z 14 kwietnia br zauważyłem in plus:
- mniej picowania, machania łapkami i propagandy sukcesu
- o wiele szersza tematyka
- brak elementów ukrytej reklamy
- możliwość udziału słuchaczy, w tym zadawania naprawdę upierdliwych pytań (brawo dla redaktora w sutannie)
- kompletny brak udziału polityków (zaleta trudna do przecenienia).
W jednej audycji nie da się załatwić wszystkiego, ale zabrakło mi w dyskusji kilku zdań na temat mankamentów opieki weterynaryjnej nad pszczołą i polityki unii i państwa polskiego w tym zakresie. Szkoda, że tak mało informacji padło nt mego pieszczocha Tadeusza S., jego stosunku do Marszu i całego pszczelarstwa, w tym do jego udziału w tworzeniu prawa dla potrzeb pszczelarstwa.
Dobrze postawiony został problem mieszania płynów zawierających fruktozę i glukozę ze stosownymi dodatkami w unii i poza nią. Trochę zaskoczyła mnie opinia red. Rysiewicza nt J. Kasztelewicza. Ja współczuję temu panu, ale naprawdę najwyższy czas się zadeklarować odnośnie zajmowanej strony barykady. Nie można być importerem i udawać że się jest tylko pszczelarzem. Wiem, że bez importu i mieszania jego firma skazana jest przez CD, Huzara, Apis i innych na pożarcie. Ale nie można świadomie wykorzystywać marszu w obronie pszczół do krytptoreklamy własnej firmy importującej miód i rozwalającej miodowy rynek wewnętrzny. To w mych oczach niweluje wszystkie wcześniejsze zasługi i tu się różnię w ocenie z red Rysiewiczem.
Bardzo podobała mi się ocena sytuacji pszczoły miodnej w ekosystemie. Zabrakło jednak stwierdzenia, że jej normalne środowisko (prapuszcza, las klimaksowy) zostało tak zmienione przez człowieka, że owad ten w dzisiejszym krajobrazie już nie ma szansy żyć na wolności bez ludzkiej opieki. Z różnych powodów, szczególnie z powodu przywleczonych chorób i chemii rolniczej. Z tego wynikają obowiązki pojedynczego człowieka i państwa (UE) wobec tego szczególnego owada. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, że pojedyncza pszczoła jako owad zmiennocieplny wykazuje w rodzinie cechy organizmu stałocieplnego. Dzięki temu rodzina pszczela zimuje, a nie hibernuje i wiosną dzięki temu fenomenowi jest jedynym wystarczająco licznym owadem zdolnym wypełnić w przyrodzie obowiązek zapylenia masy kwiatów i podtrzymania bioróżnorodności flory. Nie tylko tej przeliczanej przez min Sawickiego na kwintale z hektara. To podobny fenomen do tego, że woda zamarzając powiększa objętość i dzięki temu lód pływa po powierzchni. Dzięki temu wody nie zamarzają do dna. To takie dwie literki z podstaw alfabetu fenomenu zjawiska życia na naszej planecie.
Gratuluję i życzę powtórzenia obu audycji na bardziej uczęszczanych kanałach rtv. Gdyby taka okazja się nadarzyła, proponuję zaprosić kogoś z zewnątrz do wsparcia argumentacji przeciwko GMO (Pani Łopata?)

Źródło: RobinHooD o pszczołach

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
22kwi
Komentarze są wyłączone

RobinHooD o pszczołach

Posted by admin on Kwiecień 21, 2012

Obejrzałem w całości. Wysłuchałem w całości. Szkoda, że taka fajna porcja informacji padła na mało uczęszczanych częstotliwościach. U mnie w bloku w kablówce Tv Trwam zniknęła jakiś czas temu, a radia poza samochodem nie posiadam. Ale obejrzałem tv Trwam w necie, a RM wysłuchałem leżąc w łóżku w telefonie komórkowym. Ale ilu jest takich jak ja desperado z netem i komórą. Ogólna ocena bardzo pozytywna. Porównując materiał do słynnej konferencji Sabat – Sawicki (S-S) z 14 kwietnia br zauważyłem in plus:
- mniej picowania, machania łapkami i propagandy sukcesu
- o wiele szersza tematyka
- brak elementów ukrytej reklamy
- możliwość udziału słuchaczy, w tym zadawania naprawdę upierdliwych pytań (brawo dla redaktora w sutannie)
- kompletny brak udziału polityków (zaleta trudna do przecenienia).
W jednej audycji nie da się załatwić wszystkiego, ale zabrakło mi w dyskusji kilku zdań na temat mankamentów opieki weterynaryjnej nad pszczołą i polityki unii i państwa polskiego w tym zakresie. Szkoda, że tak mało informacji padło nt mego pieszczocha Tadeusza S., jego stosunku do Marszu i całego pszczelarstwa, w tym do jego udziału w tworzeniu prawa dla potrzeb pszczelarstwa.
Dobrze postawiony został problem mieszania płynów zawierających fruktozę i glukozę ze stosownymi dodatkami w unii i poza nią. Trochę zaskoczyła mnie opinia red. Rysiewicza nt J. Kasztelewicza. Ja współczuję temu panu, ale naprawdę najwyższy czas się zadeklarować odnośnie zajmowanej strony barykady. Nie można być importerem i udawać że się jest tylko pszczelarzem. Wiem, że bez importu i mieszania jego firma skazana jest przez CD, Huzara, Apis i innych na pożarcie. Ale nie można świadomie wykorzystywać marszu w obronie pszczół do krytptoreklamy własnej firmy importującej miód i rozwalającej miodowy rynek wewnętrzny. To w mych oczach niweluje wszystkie wcześniejsze zasługi i tu się różnię w ocenie z red Rysiewiczem.
Bardzo podobała mi się ocena sytuacji pszczoły miodnej w ekosystemie. Zabrakło jednak stwierdzenia, że jej normalne środowisko (prapuszcza, las klimaksowy) zostało tak zmienione przez człowieka, że owad ten w dzisiejszym krajobrazie już nie ma szansy żyć na wolności bez ludzkiej opieki. Z różnych powodów, szczególnie z powodu przywleczonych chorób i chemii rolniczej. Z tego wynikają obowiązki pojedynczego człowieka i państwa (UE) wobec tego szczególnego owada. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę, że pojedyncza pszczoła jako owad zmiennocieplny wykazuje w rodzinie cechy organizmu stałocieplnego. Dzięki temu rodzina pszczela zimuje, a nie hibernuje i wiosną dzięki temu fenomenowi jest jedynym wystarczająco licznym owadem zdolnym wypełnić w przyrodzie obowiązek zapylenia masy kwiatów i podtrzymania bioróżnorodności flory. Nie tylko tej przeliczanej przez min Sawickiego na kwintale z hektara. To podobny fenomen do tego, że woda zamarzając powiększa objętość i dzięki temu lód pływa po powierzchni. Dzięki temu wody nie zamarzają do dna. To takie dwie literki z podstaw alfabetu fenomenu zjawiska życia na naszej planecie.
Gratuluję i życzę powtórzenia obu audycji na bardziej uczęszczanych kanałach rtv. Gdyby taka okazja się nadarzyła, proponuję zaprosić kogoś z zewnątrz do wsparcia argumentacji przeciwko GMO (Pani Łopata?)

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
21kwi
Komentarze są wyłączone

Złe informacje z Niemieckich pasiek.

Posted by admin on Kwiecień 18, 2012
Złe wieści nadchodzą z niemieckich pasiek: tej zimy mogło zginąć w Niemczech od 20 proc. do nawet 30 proc. wszystkich rojów pszczelich – szacuje niemiecki naukowiec Bernd Gruenewald. Główną przyczyną wysokich strat jest roztocze Varroa destructor.
Zimowe straty wynoszące od 5 do 10 proc. uważane są za stan normalny – powiedział Gruenewald agencji dpa. Od dziesięciu lat roczne straty wahają się na poziomie od 10 do 15 proc. Jednak odsetek pszczół, które nie przeżyły obecnej zimy, jest wyjątkowo wysoki – ofiarą roztoczy padło prawie 300 000 rojów – ocenia kierujący Instytutem Pszczelarstwa Oberursel w Hesji naukowiec.Jego zdaniem, przyczyną wysokiej śmiertelności pszczół mogły być wysokie temperatury panujące w ubiegłym roku, pozwalajace roztoczom na długą aktywność. Pszczelarze znaleźli się w groźnej sytuacji – podkreślił Gruenewald. „Musimy działać” – dodał. Pomór pszczół dotknął przede wszystkim Bawarię na południu Niemiec.

Naukowcy obawiają się negatywnych skutków dla całego rolnictwa. Pszczoła jest najważniejszym zapylaczem. Mniejsza liczba rojów może oznaczać problemy z zapyleniem rzepaku i wielu gatunków owoców.

Pszczoły są ważną, przynoszącą gospodarce miliardowe korzyści gałęzią rolnictwa. Pszczoła jest – po krowach i świniach – najważniejszym zwierzęciem użytkowym. Blisko 90 000 niemieckich pszczelarzy hoduje około miliona rojów.

Walka z groźnymi roztoczami polega na rozpylaniu w ulach kwasu mrówkowego lub eterycznych olejków. Ta metoda jest jednak trudna, kosztowna i nie zawsze skuteczna. Bardziej radykalne środki, stosowane w innych krajach, lecz zakazane w Niemczech, uważane są za problematyczne, ponieważ pozostałości po nich mogą dostać się do wosku lub miodu.

Groźne dla pszczół roztocza pochodzące z Azji, rozprzestrzeniły się w latach 60-tych w Europie. Ich liczba stale rośnie.

Źródło: Złe informacje z Niemieckich pasiek.

Read the rest of this entry »

Categories: POLSKIE PSZCZOŁY
18kwi
Komentarze są wyłączone

ambrosia - pokarm w formie ciasta (pasty),apifortuna,bartnia chata,bartnik,bartnik honey,bartnik nowy sącz,bartnik praca,bartnik sadecki,bartnik sądecki,bartnik sądecki ceny miodu,bartnik sądecki muzeum,bartnik sądecki nosema,bartnik sądecki stróże,bartnik sondecki,bartnik stróże,bartnik szkolenia,bartnik.pl,bartnnik sadecki,bee equipment store in czech republik,beevital hive clean 500ml,bienen karpatka,choroby czerwiu,choroby pszczół sądecki bartnik,dietetyczne ciasteczka ze sklepu,firma pszczelarska,izolowanie matek pszczelich,karma dla pszczol w sadeckim bartniku,karma dla pszczół forum,karpatka behandelt,karpatka pszczoła,kasztelewicz,kasztelewicz janusz,lek na noseme nozevit,limpinski imker,małe uliki,mariusz drożdż tvp,miod pitny miniaturka,miodarka do miodu,miody pitne bartnik stróże,miód bartnik,miód pitny kraków, dobry sklep pszczelarski oferuje miodarki polecam z miodem sklep pszczelarski sklep oline najlepsze miód i zdrowe mittelwandgießform dadant,nosemoza,nosemoza leczenie,nosemoza pod mikroskopem,nozevit,nuzewit,pasieka kasztelewicza,podkurzacz euro,podkurzacz pszczelarski,pokarm dla pszczół,praca w bartniku,przczoly zachowanie na wiosne,pszczelarski online,pszczelarski sklep internetowy,pszczelarstwo krok po kroku,pszczoły rasy linie, rotacyjna hodowla pszczół,sadecki bartnik,sadeckiibartnikkasztelewicz,sądecki bartnik,sądecki bartnik miód, sądecki bartnik praca,skansen pszczelarski,skansen w stróżach,sklep pasieka rodzinna,sprzedaz odkladow pszczelich,stróże bartnik,stróże bartnik 2011,syrop dla pszczol,ule snozowo-ramowy,wiersz o pszczolach, wirówka do miodu,www,bartnik.pl,www.bartnik.pl,www.bartnik.pl,www.bartnik.tv,апевит,питный мёд,продажа маток,